Narodziny Skarbów z miotu A

2012-10-05 38 wm
Kolejny i wyczekany miot w Tesoro Mio już na świecie. Julka Wolin pięknie zapowiedziała nasz miot na portalu Polska Hovawart "W hodowli Tesoro Mio u państwa Piątkowiaków piątego w piątek i do tego pod piątką urodziła się dziewiątka szczeniąt (no już trudno, że nie pięcioro Puszcza oczko).

Dokładnie tak, 5 października 2012r. Idriss urodziła dziewięć szczeniąt. Miot zdominowali chłopcy, łącznie w liczbie sześć, dwa czarne podpalane i cztery blondy. Dziewczynki w mniejszości, bo trzy, ale za to jakie cuda czarne podpalane. Jedna z nich otrzyma imię Angel, która? Pewnie ta o najbardziej diabelskim spojrzeniu ;).

2012-10-05 46 wm


Bardzo kibicowaliśmy Idriss, aby urodziła właśnie w piątek piątego października. Wokół mojej rodziny krąży magiczne "5", bo nasze nazwisko, bo numer 5 pod którym mieszkamy, bo magiczna piątka pierwszych Skarbów w naszej hodowli. Wiadomym było, iż Idriss nosi teraz więcej niż pięć szczeniąt, więc urodzenie kolejnego miotu właśnie w piątek piątego byłoby dopełnieniem.

Nasza Idrisska nas nie zawiodła. Dokładnie o 16:30 przyszedł na świat pierwszy z miotu A  "Tajson junior", śliczny czarny podpalany piesek o wadze 485 gramów, oznaczony błękitną wstążeczką. Mamusine mleczko miał tylko dla siebie przez półtorej godziny. O 18:03 pojawiła się pierwsza dziewczynka czarna podpalana o wadze 555 gramów - "żółta" . Mieliśmy nadzieję, że nastąpi przełamanie koloru. Z utęsknieniem wypatrywaliśmy Aslana dla Uli.

2012-10-05-540 wmKolejny poród i.... znowu "czarno", o 19.00 i 19.20 pojawiły się kolejne czarne podpalane dziewczynki, "pomarańczowa" i "różowa" z wagami 490 i 520. Nasze panny pobiły wagowo chłopaka ;). Na tym skończyła się sucza passa. W tym miocie mamy tylko trzy suczki. Jako piąty w kolejce o 19:43 pojawił się z błękitną wstążeczką blond chłopak z wagą 500 gramów. W końcu mamy BLONDA!!!! Do blond brata dołączyły następne dwa blondziaki - "granatowy" o 21:07 z wagą 430 gramów oraz o 22:00 "żółty" z wagą 600 gramów!!!! Prawdziwy pulpecik ;). Po siedmiu godzinach rodzenia mieliśmy siedem szczeniąt. Idriss była już bardzo zmęczona, ale to jeszcze nie był koniec zmagań. Przedostatni czarny podpalany chłopak urodził się o 23:15 z wagą 543 gramów, a dwie godziny później przyszedł na świat ostatni z miotu, "brązowy" blond chłopak ze słusznym jak na chłopaka przystało ciężarem 550 gramów....

Mieliśmy komplet. Dziewięcioro cudownych szczeniąt!

To szczęście móc patrzeć na te małe kwilące istoty. Przed nami kilka tygodni wspólnego życia, potem pojadą do swoich nowych rodzin, a nam zostanie tęsknota i nowi przyjaciele.

Zielona Góra, 6 października 2012r.