Randka Idriss z Tajsonem

Idriss Chatka ZielarkiW pierwszych dniach sierpnia zrobiliśmy sobie mały wakacyjny wyjazd do Niemiec. Wyjazd nie tyle urlopowy, co w celu matrymonialnym ;). Cel został wytypowany już rok wcześniej, czekaliśmy jednie na dogodny moment. Dla naszej Idriss wybraliśmy dwóch kandydatów - FINO Negro Lobo, zrzeszonego w niemieckim Klubie Hovawarta RZV oraz naszego krajana – TAJSONA Dworski Pies. Właściciele Fino czekali już na nas od poprzedniej cieczki, postanowiliśmy zatem dać szansę reproduktorowi z Niemiec. Od wybranka nr 1 dzieliło nas 735 km. Furth przywitało nas piękną pogodą: bezchmurne niebo, delikatny wiatr. Psy od razu przypadły sobie do gustu, ale niestety związek nie został skonsumowany. Zrobiliśmy trzy podejścia, cel nie został osiągnięty, więc decyzja – wracamy do Polski. I znowu autostrada, 800 km… i przemiłe spotkanie :D.

Wjeżdżając do Polski mieliśmy Tajson Dworski Piesuśmiechy na twarzy   –   znowu „w domu”. TAJSON Dworski Pies wraz ze swoją właścicielką Teresą mieszkają w pięknie położonej pośród lasów malutkiej miejscowości Łobez. Jak miło było wysiadać z samochodu, widząc znajomą i jakże uśmiechniętą twarz :D. Z Teresą znamy się bowiem od dawna, nawet swojego czasu my i nasze psy dzieliłyśmy pokój podczas szkolenia IPO. Idriss pobiegła w radosnych podskokach do Tajsona, chwila amorów i… znajomość została skonsumowana. Tajson błyskawicznie poradził sobie z partnerką.

Tajson Dworski PiesTAJSON Dworski Pies jest pięknym hovawartem, którego większość przodków wywodzi się z Niemiec. Jest zdrowym, radosnym psem, który uwielbia pracę ze swoją właścicielką. Ma przebadane stawy – HD-A, czyli zdrowe, wolne od dysplazji. Jest szkolony z zakresu posłuszeństwa oraz obrony, a efekt szkolenia potwierdzony zdanymi egzaminami PT oraz IPO-1. A IPO-1 wcale nie jest wśród naszych hovawartów takie częste, tym więc większy to sukces Tajsona. Ponadto Tajson z dużymi sukcesami pokazuje się na ringach wystawowych. Jest Młodzieżowym Championem Polski oraz Championem Polski. Więcej o Tajsonie - tutaj.

 

Cóż mogę dodać na koniec. Nasuwa mi się tylko jedno zdanie: cudze chwalicie, swego nie znacie.

Wynik tej randki poznamy wstępnie za miesiąc podczas kontrolnego badania USG, a już w pierwszych dniach października będziemy wyczekiwać przyjścia na świat kolejnego miotu SKARBÓW.

Mała relacja foto z naszej podróży poniżej.

{gallery}phocagallery/Krycie_2012{/gallery}

 

Zielona Góra, 6 sierpnia 2012r.